17 lip 2010

Opinia p. S. Jurkowskiego na temat wiersza Bladość" - Turenura



"Bladość " - Turenur




szwendam się po ulicach Göteborga
odpalam papierosa od świeczki ulicznego żebraka
już trzeci raz tą samą uliczką
już setny raz to samo szare niebo
stoję pod latarnią z wcześniejszego wieku
wcale o to nie chodzi że nie świeci
ona płonie
a dzień choć szary
to jednak dzień co nie odpędza mary
chcę jej skosztować
posmakować w ustach goryczy
cierpkości światła jesiennej kpiny
dostałem w głowę ampułką
gdzieś z przestworzy spadła
rozbiła mi głowę
rozlała ciecz
poczuję teraz jak mnie piecze
jak wlewa się pod koszulę
płynie plecami i brzuchem
i już kończę spazm omdlenia
to chyba tylko od niechcenia
bo uliczka rzekomo ślepa


Opinia:

Dobry wiersz! Logicznie skonstruowany, skupiony na swoich znaczeniach, jedno wynika z drugiego, mówi o „cierpkości światła jesiennej kpiny”. Dobrze zmetaforyzowany oddaje w pełni stan wewnętrzny podmiotu lirycznego.


Stefan Jurkowski

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz