29 mar 2010

Opinia p. Izabeli Fietkiewicz-Paszek na temat wiersza "udawany orgazm prosto w oczy" - Małgorzaty Poludniak



"udawany orgazm prosto w oczy" - Małgorzata Południak



dorośli golą się niezależnie
ona mruczy jeszcze tam
on traci siły przed kominkiem

przyjemność sprawiają milcząc
chociaż krzyk pieściłby świadomie
altowy głos nieumalowanej twarzy

żyją bez ślubu szósty rok
ona o operze on rower i rower
nie przebierają w słowach

szpikuje jej świat wymuszonym śmiechem
kolejne minuty w łóżku bez rozgrzewki
doprowadzą elastyczną gumkę do czerwoności

mogłaby być ekspertem w dziedzinie seksu
ale za każdym razem kiedy ściąga majtki
zamyka się w sobie nie ma nikogo w zastępstwie



Opinia:

Gorzki obraz. I bardzo wiarygodnie podany. Podoba mi się już przewrotność pierwszego wersu, ta niezależność (niestety) kapitalnie pokazuje kondycję bohaterów opisanego świata (światów?). Podobnie zgrabna ironia jest w innych fragmentach, np. „ona o operze on rower i rower/ nie przebierają w słowach”
Chyba najmniej „polubiłam” przedostatnią strofę, gdzie tak „kawoławnie” powiedziane jest to, co mi się dobrze czyta spomiędzy innych wersów. Puenta dobitnie stawia kropkę, dobre.

1 komentarz:

  1. Dziękuję za poświęcony czas i refleksję, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń