Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Kos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Marta Kos. Pokaż wszystkie posty

25 lut 2012

"Układanka" - Marta Kos



Jak tylko zamknę za tobą drzwi,
gdy znów wyjdziesz niespodziewanie,
zrzucam kolory zmysłów z brwi
i rozlewam je po zimnej ścianie.

Zaciskam powieki, aby nie minął
i aby nie uciekł z głowy w ogóle
obraz, który jeszcze przed chwilą
pośpiesznie zapinał koszulę.

Ściągam z ubrania srebrny włos,
z włosów zbieram zapach korzenny,
zdejmuję z szyi twój ciepły głos,
strzepuję skrzący dotyk przyjemny.

Pełzają zmysły po ścianie jak dym,
migocą kryształem w wieczornym złocie
swobodnie, leniwie, by zaraz w tym
łagodnym i cichym połączyć się locie.

Wyciągam łzę spod powieki
- kap
spajam dymne akwarele
i bladym palcem, cieniem kalekim
układam portretu twojego parcele.

Stoi przede mną twój cień,
rozmyty, niejasny
i chociaż to cień, wiem,
spokojnie przy nim dziś zasnę.

18 gru 2009

"Modlitwa druga" - Marta Kos



Ponoć oczy są zwierciadłem duszy,
więc szukam Ciebie, Boże
w szklanej tafli zimnych źrenic.
Mówili mi, że ponoć tam mieszkasz.
Staję przed lustrem i patrzę
w głąb siebie,
bez komunii, ani pokuty,
jak zwykle, gdy Cię potrzebuję.

Bo znowu nic nie wiem,
bo dręczy mnie obawa,
bo znów jestem sama.
Bo szukam odpowiedzi,
d l a c z e g o.

Bo wiem, że mi pomożesz.

Ty wyglądasz tylko z serca
i przez oczy wylewasz
katharsis.

I nagle wszystko odpływa.

16 gru 2009

"Exorde de siecle" - Marta Kos



Pora umierać.
Przecież wszystko już mamy.
Pierwsze pieniądze,
papieros,
miłość tragiczną.

Pora umierać.
Nie usłyszano o nas na czas.
Nie było skandalu,
oklasków,
kwiatów rzucanych pod stopy.

Pora umierać.
Nie uzdrowiliśmy świata
z choroby końca wieku,
nie znaleźliśmy lekarstwa
na kryzys gospodarczy,
ani ocieplenie klimatu.

Pora umierać.
W przeciwnym razie
zostanie nam normalnie żyć.

11 paź 2009

"Znieczulica" - Marta Kos





Zawiązuję pętlę na swojej szyi

za wygraną wojnę
za nieprzyznaną rentę
za kwilenie pod śmietnikiem.

Zaciskam węzeł

za to, że nie zadzwoniłaś
za to, że ominąłeś
za to, że odwróciliście wzrok.

Spisuję na kartce ostatnie słowa

bo byłeś chciwy
bo ci się śpieszyło
bo nie miałaś drobnych.

Staję na stołku i naciągam sznur

bo to was nie dotyczy
bo sam jeden nic nie zdziałasz
bo nie byłaś świadoma.

Zeskakuję.
Kartkę mam w butonierce.

Tragedia! Dlaczego nikt nie pomógł?!
Jest kartka. Pożegnanie?

"Odłóż skąd wziąłeś.
I tak cię to nie obchodzi."

"Miłość I" - Marta Kos





Otworzyłam drzwi i pobiegłam.

Czekam, wierzę,
żywię nadzieję.

Nigdy nie byłam całym światem,
bo to nierealne.
Nigdy nie błysnęłam, jak gwiazdka,
trzymam się z dala od świateł.
Nikt mnie nigdy nie odnalazł,
bo nie zaginęłam.
Nie spadłam nikomu z nieba
- nigdy nie latałam.
Nie byłam niczyim natchnieniem,
nie we mnie tchnienie Muzy.
Nie byłam snem, skrytym marzeniem,
bo nikt nie spał, gdy noc zapadła.
Nikt nie złapał mnie za rękę,
gdy sięgałam z stronę klamki.
Nikt nie czuł tęsknoty,
kiedy odeszłam bez pożegnania.

29 lip 2009

"Zaginiona" - Marta Kos



Pomocy, chcę zgłosić zaginięcie.
Stałam z nią twarzą w twarz,
a gdy odwróciłam się na pięcie
i spojrzałam przez ramię - była tylko mgła,
w której miasto lubuje się zacięcie.

Opisać ją? Dobrze, spróbuję...
Drobna osoba, dziewczyna, jak wszystkie.
Nie jest wysoka, łatwo ginie w tłumie,
wysoko gdzieś patrzy oczyma z błyskiem,
na wielu rzeczach skupić się nie umie.

Czy moja rodzina? Czy sąsiadka?
Rodzona siostra, kuzynka czy matka?
Chroń je wszystkie, Ty co na Niebie!
Ja po prostu zgubiłam siebie.